diety

Polskie „superfoods”

superfoods
Większość osób słyszała o „SUPERFOODS” czyli super żywności. Co to takiego? Superfoods to żywność, która ma w sobie wysoką zawartość cennych składników, takich jak witaminy, składniki mineralne, antyoksydanty, aminokwasy, peptydy i białka, wielonasycone kwasy tłuszczowe, koenzymy, jak również błonnik pokarmowy

Na miano „superżywności” zasługują produkty naturalne, nieprzetworzone. Wiele osób zapewne zna takie produkty jak nasiona chia, jagody goji czy sok z noni. Ale wśród superfoods znajdziemy mnóstwo naszych rodzimych produktów. Nie trzeba więc koniecznie nadwyrężać portfela, możemy w superżywność zaopatrzyć u naszych krajowych producentów. Polskich produktów zyskujących miano superfoods jest naprawdę dużo. Należą do niej np.: orzechy włoskie, siemię lniane, borówka, żurawina, aronia, brokuły, kalafior, jarmuż, natka pietruszki, czosnek, miód pszczeli czy kasza jaglana. Oto dlaczego te produkty zdobyły miano superfoods.

 

Orzechy włoskie

Najbardziej oczywiste superfood dla zdrowia mózgu, po które często sięgamy, stając w obliczu wyzwań intelektualnych. W 2012 roku na łamach „Journal of Alzheimer’s Disease” opublikowano badania, które wskazują, że jedzenie orzechów jest powiązane z polepszeniem pamięci i prawidłowym funkcjonowaniem mózgu. A to dlatego, że są one bardzo dobrym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, których niedobór może sprzyjać depresji oraz magnezu, którego niedobory powodują, że jesteśmy bardziej nerwowi.

 

Siemię lniane

To, że siemię lniane jest bardzo zdrowe, nie trzeba przekonywać. Bogate szczególnie w tłuszcze omega-3 i błonnik pokarmowy. Pomoże przy problemach z przewodem pokarmowym, wysokim stężeniu cholesterolu we krwi czy słabej odporności. Ostatnio zrobiło się głośno na temat nasion szałwii hiszpańskiej, znanych także jako nasiona chia. Co oprócz wyższej ceny odróżnia je od siemienia lnianego? Przede wszystkim o ponad 50 proc. większa zawartość błonnika pokarmowego. Ale już jeśli chodzi o zawartość dobroczynnych kwasów tłuszczowych omega-3, wygrywa nasze polskie siemię lniane. Siemię lniane ma też więcej lignanów – związków mających działanie estrogenne, przez co redukuje ryzyko wystąpienia chorób hormonozależnych, w tym nowotworów.

 

Borówka

Borówki są cennym owocem, szczególnie z tego względu, że kryją w sobie antocyjany – silne antyoksydanty, które przeciwdziałają chorobom serca, chronią przed rozwojem chorób wzroku, mają działanie antyrakowe, a także… poprawiają pamięć. Dowiedli tego m.in. badacze z University of Reading i Peninsula Medical School w Wielkiej Brytanii.         12-tygodniowe badania pokazały, że osoby, które regularnie jadły jagody, miały lepsze wyniki w testach pamięciowych w porównaniu z grupą kontrolną. Naukowcy tłumaczą to wpływem antocyjanów na zwiększenie liczby połączeń komórek w mózgu. Potwierdzają to także naukowcy z University of East England i Harvard University na łamach „Neurology”. Udało im się dowieść, że antocyjany zawarte w czerwonych owocach jagodowych obniżają ryzyko wystąpienia chorób degeneracyjnych mózgu. Uczeni doszli do tych wniosków po przeanalizowaniu danych 130 tysięcy kobiet i mężczyzn, wśród których 800 zachorowało na chorobę Parkinsona w ciągu 20 lat od rozpoczęcia badania. Okazało się, że mężczyźni, którzy jedli najwięcej czerwonych owoców spośród badanych, byli o 40 proc. mniej zagrożeni chorobą Parkinsona w porównaniu do tych, którzy jedli tych owoców najmniej.

 

Żurawina

Takie niewielkie owoce a mają udowodnionych w badaniach mnóstwo właściwości leczniczych. Żurawina ma silne właściwości przeciwbakteryjne, dzięki czemu skutecznie zwalcza choroby układu moczowego, pokarmowego, stany zapalne dziąseł. Zawarte w tych owocach proantocyjanidy nie niszczą bakterii, tylko zapobiegają ich przyleganiu do ścianek organów takich jak pęcherz czy żołądek, do zębów i do dziąseł. W ten właśnie sposób eliminują np. bakterię Helicobacter pylori, uważaną za główną przyczynę wrzodów żołądka. Żurawina to bogate źródło przeciwutleniaczy. Zawiera witaminę C, beta-karoten, a także polifenole i flawonoidy. Związki te przeciwdziałają chorobom serca, redukując poziom cholesterolu. Zawarty w żurawinie kwas elagowy może powodować destrukcję komórek nowotworowych i eliminować substancje kancerogenne z organizmu.

 

Miód pszczeli

Miód  to naturalna substancja o właściwościach antybiotycznych. Na właściwości antybiotyczne miodu składa się wiele czynników. Jednym z nich jest wysokie ciśnienie osmotyczne (wynikające z wysokiej zawartości cukrów) oraz niskie pH (średnio pH=4,1). Takie warunki powodują zahamowanie wzrostu drożdży i bakterii osmofilnych. Za antybiotyczne działanie miodu odpowiada także obecny w nim nadtlenek wodoru, który już w niewielkich ilościach niszczy wszystkie chorobotwórcze bakterie, wirusy, grzyby i pierwotniaki. Aktywność antybiotyczna nierozcieńczonego miodu jest dużo niższa niż rozcieńczonego wodą ze względu na wolne powstawanie nadtlenku wodoru. Rozcieńczenie miodu wodą przyspiesza reakcje tworzenia tego związku, a aktywność antybiotyczna wzrasta od 6 do 220 razy. Ponadto miód zawiera enzym lizozym, który działa zabójczo na bakterie Gram – dodatnie.

Miód pszczeli jest stosowany w leczeniu przeziębień, angin, zapaleniu zatok i oskrzeli. Problemem w przypadku chorych zatok jest wydzielina z nosa, która ścieka po ścianach gardła i powoduje kaszel. Spożywanie miodu powoduje podrażnienie gruczołów wydzielniczych błony śluzowej dróg oddechowych co skutkuje upłynnieniem wydzieliny oskrzelowej i łatwiejsze odkrztuszanie.

 

Kasza jaglana

Proso, z której powstaje kasza jaglana, przez setki lat stanowiło podstawę diety nie tylko Słowian. Dopiero ziemniak zepchnął na dalszy plan „królową kasz”. Dlaczego należy jej się to miano? To jeden z nielicznych produktów zbożowych o właściwościach zasadotwórczych. Ta cecha jest bardzo korzystna dla organizmu, ponieważ przeciętna dieta obfituje w kwasotwórcze produkty takie jak mięso. Kasza jaglana bogata jest w beta-karoten, witaminy z grupy B, żelazo, wapń, fosfor, potas i lecytynę. Zawiera sporo krzemu, który jest niezbędny dla zdrowej skóry, włosów i paznokci, a także zapobiega zmianom miażdżycowym. Dostarcza białka i węglowodanów złożonych. Warto wiedzieć, że kasza jaglana nie zawiera glutenu. Jest optymalnym pożywieniem podczas infekcji – jest lekko strawna, dostarcza wielu składników odżywczych, a do tego usuwa nadmiar śluzu z górnych dróg oddechowych.

 

Szpinak i jarmuż

Szpinak zna pewnie większość, ale założę się, że jarmuż próbowało już mniej osób. A jarmuż wcale nie jest nowością. Jarmuż był jednym z najpopularniejszych warzyw w średniowiecznej Europie. Jest bogata w białko, błonnik, wapń, żelazo, fosfor, cynk, magnez. Silne przeciwutleniacze, zawiera chroniącą wzrok luteinę oraz antynowotworowy sulforafan. Jarmuż znakomicie czuje się w naszym klimacie, wręcz lubi przymrozki – dostępny jest więc właściwie przez cały rok.

 

Natka pietruszki

Natka pietruszki zwykle pełni rolę ozdoby potraw, ale jej właściwości sprawiają, że zdecydowanie zasługuje na więcej! Już jedna łyżka natki zaspokoi dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Nie tylko wzmacnia ona odporność, ale też wspomaga wchłanianie żelaza, w które natka również obfituje. To sprawia, że natka jest niezbędnym składnikiem diety osób borykających się z anemią. Natka dostarcza także folianów, dlatego szczególnie polecana jest w diecie kobiet ciężarnych i planujących ciążę i diecie małych dzieci.

 

Czosnek

Mówi się o nim, że jest naturalnym antybiotykiem – i słusznie, bo naprawdę jest. Dzięki zawartości olejków eterycznych bogatych w siarczki i allicynę czosnek skutecznie leczy infekcje bakteryjne i wirusowe układu oddechowego, a także im zapobiega. Podczas choroby czosnek ułatwia odkrztuszanie i udrażnia drogi oddechowe. Jeśli nie przepadasz za smakiem surowego czosnku, nic nie szkodzi. Swoich cennych właściwości czosnek nie traci nawet po obróbce cieplnej. Śmiało dodawaj go więc do dań pieczonych czy gotowanych. Tyle, ile chcesz.

 

Brokuł i kalafior

Brokuły i kalafior to       super źródło w diecie witaminy C, kwasu foliowego. Zawierają luteinę i zeaksantynę – karotenoidy, które pozytywnie wpływają na wzrok, przeciwdziałając chorobom oczu. Ponadto wykazują silne działanie antynowotworowe, dzięki zawartości związku o nazwie sulforafan.

 

www.foodarea.pl

Małgorzata Różańska

dietetyk, Poradnia Dietetyczna Foodarea (www.foodarea.pl)

1 komentarz

Zostaw komentarz

  • prawie wszystko wykorzystuję w mojej kuchni. Poza brokułem i kalafiorem który nie przypadł mojemu dwulatkowi .Ale i tak jestem zadowolona że dziecko je prawie wszystko- słodycze tylko w postaci świeżych i suszonych owoców i od czasu do czasu biszkopt. Dziecko jest szczęśliwe, mama też. Ale chcialam napisac że czasami do jedzenia dosypuję kurkumę, siemień lniany zmielony i od niedawna z mężem stosujemy taksyfolinę z witaminą c oraz ja aswagandę. wiem że to nie polskie ale bardzo pomocne, szczególnie przy stresującej pracy.