blogi Wuvixa

Jak przetrwać letnie alergie?

U niektórych alergia zaczyna się wczesną wiosną, inni cierpią dopiero wraz z pojawieniem się na drzewach pierwszych liści, a jeszcze inni, gdy nastaje piękna pora letnia

Lato w pełni, a wraz z nim alergia na pyłki. U niektórych wszystko zaczyna się wczesną wiosną, inni cierpią dopiero wraz z pojawieniem się na drzewach pierwszych liści, a jeszcze inni, gdy nastaje piękna pora letnia. Trawy, zboża, komosa, grzyby, pokrzywa, brzoza i wiele innych. Bez względu na to, na jakie rośliny jest się uczulonym, objawy są zawsze takie same: piekące i swędzące oczy, łzawienie, łaskotanie w spuchniętym nosie, przewlekły, niedający się wydmuchać katar. Nierzadko kaszel, duszności, pokrzywka, problemy z koncentracją, światłowstręt, a przez to złość i ogólnie złe samopoczucie…

To codzienność wielu ludzi.

Alergia odpuszcza z wiekiem, choć zazwyczaj nie całkowicie. Medycyna alopatyczna ma na tę przypadłość szereg leków, jednak osoby, którym je przepisano, z pewnością mogą potwierdzić, że albo nie działają wcale, albo jedynie chwilowo osłabiają objawy. Nie znaleziono sposobu, by wyleczyć to, w jaki sposób organizm reaguje na pyłki, gdyż jest to zwyczajnie jego nieprawidłowe zachowanie. Organizm po prostu widzi wroga w nieszkodliwych substancjach.

Wraz z rozwojem miast alergia dotyka coraz więcej osób (w Polsce już 14 milionów ludzi doświadczyło objawów alergii). Prawdopodobnie, co drugi Amerykanin cierpi na jakiś rodzaj uczulenia. Najczęściej obwinia się za to geny i sterylny tryb życia. Mawia się, że największa liczba osób cierpiących znajduje się w krajach wysoko rozwiniętych. Alergia może objawić się w każdym momencie życia.

Każdy, kto ma uczulenie na pyłki, musi znaleźć swój złoty środek, by jak najlepiej zapobiegać przykrym objawom. Istnieje szereg sposobów, aby ich nie nasilać, co najczęściej czyni się nieświadomie, z niewiedzy. Połączenie kilku rozwiązań przedstawionych poniżej może przynieść naprawdę dobre rezultaty.

  1. Po każdym wyjściu z domu i narażeniu się na pyłki należy wziąć prysznic, aby spłukać je z ciała. Oprócz tego, że będąc na świeżym powietrzu są one wdychane, znajdują się także na skórze. Wystarczy przetrzeć oczy, by wprowadzić do nich nieprzyjemne dla organizmu substancje. Dobrze jest także umyć włosy. Jeśli pyłki znajdują się na skórze, to tym bardziej znaleźć je można na ubraniu. Warto więc się przebrać.

  1. Nie należy przebywać na świeżym powietrzu, a tym bardziej w ogrodach, parkach, lasach, łąkach porą wieczorną i rano. Wtedy jest najwięcej pyłków na wysokości głowy człowieka. Możemy się wtedy narazić na spotęgowanie objawów, a atak uczulenia następnego dnia jest niemal pewny.
  2. Z alergią dni są lepsze i gorsze. Czasami, mimo słonecznej pogody, stężenie pyłków wcale nie będzie duże – warto na bieżąco śledzić prognozy pogody, w których bardzo często pojawiają się informacje o dniach niebezpiecznych dla osób uczulonych na konkretne pyłki roślin. W taki dzień należy ograniczyć ekspozycję do minimum i nie wychodzić z domu, jeśli nie jest to konieczne.
  3. Przy bardzo uciążliwych atakach alergii, warto zainwestować w specjalną okienną moskitierę ze specjalnym filtrem. Osoba uczulona miałaby wtedy zapewniony stały dostęp świeżego powietrza, bez narażania się na wpuszczenie do domu „nieproszonych gości”. Tym bardziej, że osobom uczulonym zaleca się regularnie wietrzyć pomieszczenie, w którym przebywa.
  4. Spacer w deszczu? Jasne! Pod warunkiem, że nie w pierwszych minutach, gdy pada. Spadające krople wzbijają w powietrze pyłki i na początku nawet największej ulewy, objawy mogą się nasilić. Najlepiej, gdy alergicy wychodzą tuż po opadach – powietrze jest wtedy najczystsze.

  1. Okulary przeciwsłoneczne to prawdziwy must have każdego alergika. Najlepiej jak największe i jak najbardziej zabudowane, by przynajmniej trochę mogły chronić oczy przed pyłkami. Będą pomoce także w kwestii estetycznej – można uniknąć kolejnego pytania „co się stało?” i „czemu płaczesz”, a także ochronią zmęczone i spuchnięte oczy przed słońcem, które w takie dni bywa dość irytujące.
  2. Gorszy dzień? Gorszy tak, że nie ma mowy o oddychaniu, a co dopiero o kontaktach towarzyskich? Bardzo pomaga zimny okład na twarz. Najlepiej ze starej, spranej ściereczki, ale nada się także mały ręcznik. Opłukać i wykręcić materiał pod zimną wodą, położyć się, nałożyć okład na całą twarz (zakryć czoło, oczy, nos i usta, aż po brodę). Taki okład zmieniać (płukać) co 10 minut. Zimna woda pomoże na opuchliznę i swędzenie, a mokry materiał dobrze filtruje powietrze. Leżenie z zimnym okładem warto także przeznaczyć na krótką medytację. W kolejnym punkcie jest wyjaśnione, dlaczego.
  3. Oddech i medytacja – objawy alergii nasilają się, gdy człowiek jest zdenerwowany (ile razy można wycierać ten nos?), zły (miało minąć z wiekiem!) i ma rozstrojony układ nerwowy (wszystko swędzi, szaleństwo jest blisko). Trzeba za wszelką cenę się wyciszyć. Usiąść w chłodnym, ciemnym miejscu (nawet w wannie w łazience) lub spróbować tego podczas zimnego okładu. Skupić się na swoim oddechu. Uspokoić się i postarać zapanować nad emocjami. Pomaga!
  4. Wapno z witaminą C. Przede wszystkim zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych, ale także wspomaga pracę układu nerwowego. Warto stosować regularnie, a nie tylko „od święta”, gdy jest potrzeba. Przy dużych ilościach spożywanego wapnia, należy zwrócić uwagę na przyswajalność magnezu, gdyż może ona być zmniejszona.
  5. Gorszy dzień dla alergików bywa czasami nazywany „atakiem alergii”. Z wiekiem zdarzają się coraz rzadziej, jednak parę razy w sezonie są takie dni, że po prostu nic nie można. Wtedy warto zastosować cały arsenał znanych metod, aby przeżyć ten dzień i ukrócić sobie cierpienie. Arsenałem mogą być: krople do oczu, krople do nosa, tabletki na alergię, wapno. To wszystko w połączeniu z pewnością przyniesie trochę ulgi.

11. Perfumy i tusz do rzęs – drogie panie z pewnością znają ten problem latem. Wiele zapachów dodatkowo podrażnia śluzówkę, a maskara w kontakcie z pyłkami, spuchniętym, łzawiącym okiem… lepiej z niej zrezygnować w takie dni.

  1. Wazelina – wychodząc można posmarować wnętrze i okolice nosa zwykłą wazeliną, co zapobiegnie przedostaniu się pyłków do śluzówki, bo tłusta warstwa zatrzyma ich część na sobie.
  2. Kapelusz – lub jakiekolwiek inne nakrycie głowy wskazane, jeśli nie chcemy myć włosów po wyjściu na powietrze. Zatrzyma na sobie „nieproszonych gości”.

  1. Wakacje – w górach lub nad wodą. W wysokich górach pyłków nie ma prawie wcale. Nad morzem wiatr i woda również powodują, że nie dryfują one w powietrzu. Dodatkowo woda dobrze wpływa na ciało oczyszczając je. Zdarza się, że po powrocie z wakacji nad morzem objawy alergii już nie wracają w tym sezonie.
  2. Kluczową rolę odgrywa jedzenie. Każdy alergik wiedząc, kiedy co pyli, powinien wiedzieć, czego w tym czasie nie jeść. Mawia się, że na bylicę zakazany jest rumianek, na trawy – żyto, pomidory i strączki, na leszczynę – orzechy, na brzozę – pomidory, marchewki, seler, migdały, na zboża – żyto i inne produkty mączne. Spożywając zakazane produkty, może dojść do reakcji krzyżowej i oprócz wzmożonych objawów mogą wystąpić dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

 

  1. Podczas sezonu alergicznego, nawet jeśli jest się uczulonym tylko na pyłki, mogą wystąpić objawy alergii w kontakcie z pierzem (dlatego alergikom zaleca się specjalną pościel), ze skoszoną trawą, sianem, kurzem, sierścią zwierząt.

Sposobów jest wiele, a cel ten sam: przestać kichać 😉 Choć sezon alergiczny w pełni, perspektywa jesieni i zimy przynosi trochę ukojenia. W końcu będzie można odetchnąć! Pozostaje liczyć, że za rok będzie lepiej. Jeśli jednak są tutaj jacyś realiści, to alergii najlepiej zacząć zapobiegać jeszcze przed wystąpieniem pierwszych objawów. Spokojnego oddechu!

wuvixa

Jestem krytykiem i dziennikarzem z wykształcenia, z zawodu redaktorem, copywriterem z zamiłowania do słów. Wolne chwile spędzam w kuchni, social mediach i... w terenie. Jeśli nie siedzę przy komputerze, a w domu nie unosi się zapach świeżej zupy i pieczonego kurczaka, z pewnością można znaleźć mnie w lesie przykrytą warstwą liści, bo pasjonuje mnie birdwatching i fotografia przyrodnicza.

2 komentarze

Zostaw komentarz

  • no tak, a co za problem w tym żeby na alergię po prostu stosować lek przeciwalergiczny? ja tak robię i mam spokój. jak dopada mnie karat alergiczny to połykam Allertec i po chwili mam spokój. to najprostszy sposób na walkę z alergią i do tego skuteczny.