Top
żywność przetworzona – dlaczego nie? – Zdrowe Zdrowie
4099
portfolio-item-template-default,single,single-portfolio-item,postid-4099,mkdf-bmi-calculator-1.0,mkd-core-1.0,wellspring-ver-1.3,mkdf-smooth-scroll,mkdf-smooth-page-transitions,mkdf-ajax,mkdf-grid-1300,mkdf-blog-installed,mkdf-header-standard,mkdf-fixed-on-scroll,mkdf-default-mobile-header,mkdf-sticky-up-mobile-header,mkdf-dropdown-default,mkdf-full-width-wide-menu,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12.1,vc_responsive

żywność przetworzona – dlaczego nie?

Wielu z nas zastanawia się, czy kurczaki dostępne w markecie są nafaszerowane antybiotykami i hormonami. Niektórzy doszukują się nadmiaru hormonów w mleku, inni dociekają, czy kukurydza przypadkiem nie jest GMO… i bardzo dobrze!!!

Świadomość przy wyborze produktów, które będziemy jedli, jest niezwykle istotna. W końcu to, czego sobie dostarczymy, przełoży się na to, jak się czujemy i jak wyglądamy. Jednak bardzo często zauważam, że osoba zastanawiająca się nad zakupem naturalnego kurczaka do koszyka wkłada też wędlinę, parówki czy coca-colę zero, a wieczorem z rodziną skoczy na hamburgera. Hmm… chyba nie tędy droga!

Żywność przetworzona – co to właściwie oznacza?

Żywność przetworzona jest to żywność poddana obróbce w celu przedłużenia trwałości lub dla zmiany wyglądu. Jak się pewnie domyślacie, przedłużacze trwałości nie wpływają korzystnie na nasze zdrowie. Ponadto w trakcie samej obróbki traci się cenne witaminy i minerały.

Oczywiście, najlepszym sposobem na zdrowie jest unikanie żywności prze­tworzonej. Jeżeli jesteście w stanie poświęcić chwilkę na przygotowanie posiłków dla siebie i rodziny, to z pewnością wyjdzie wam to na dobre. Jeżeli zaś używacie przetworów, to róbcie je samodzielnie. Domowe weki czy wędliny mają nieporównanie lepsze walory smakowe. A co więcej, wiemy, co dodaliśmy oraz jakiej techniki obróbki użyliśmy. Taka opcja jest najlepsza. Żywność przetworzona w domowych warunkach jest o niebo zdrowsza!!!

Nieee, nie załamujcie rąk, mówiąc, że na to potrzeba mnóstwa czasu! Owszem potrzeba… ale coś za coś. Przygotowanie naturalnego octu jabłkowego zajmie wam parę minut, a unikniecie w ten sposób mykotoksyn występujących obficie w occie kupnym!

Natomiast wysoce przetworzona żywność już z pewnością zdrowa nie jest! Mówimy o produktach szybkich, trwałych, mogących leżeć na półce miesiącami, latami… Na myśl przychodzi mi od razu pewne zdjęcie zestawu z popularnej sieciówki z dużą złotawą literą w logo. Zestaw składał się z nuggetsów z kurczaka i frytek. W ramach eksperymentu autorka zostawiła ów zestaw na sześć lat w warunkach „pokojowych”, a o dacie zakupu (8 stycznia 2010 roku) przypominał paragon przyczepiony do opakowania. Jak wielkie było jej zdumienie, kiedy po otworzeniu paczki sześć lat później okazało się, że zestaw właściwie się nie zmienił. Wyglądał jak dwudniowy posiłek, którego przez przypadek nie schowaliśmy na weekend do lodówki. Nie było śladów pleśni, nie zgnił, nie sfermentował ani się nie rozłożył!

Jak wysoce przetworzona żywność wpływa na zdrowie?

Największym problemem wysoko przetworzonej żywności jest to, że jest ona uzależniająca. Potwierdzają to badania zarówno na zwierzętach, jak i na ludziach. Jeżeli pożywienie zawiera więcej przetworzonych węglowodanów, tłuszczów i soli, a jednocześnie mniej błonnika, minerałów i witamin, powoduje to, że je się więcej. Częściej też myśli się o tym pożywieniu (takiego efektu nie zaobserwowano przy konsumpcji na przykład brązowego ryżu czy kaszy). Ciągłe myślenie o jedzeniu jest szczególnie niebezpieczne u osób obciążonych genetycznie, ponieważ może zapoczątkować uzależnienie od jedzenia. W prostej linii przełoży się to na postępującą otyłość i wszystkie związane z tym choroby.

Nigdy nie myślimy o jednym kawałku pizzy…

Skalę problemu pogłębia fakt, że przetworzone pożywienie wpływa na ruchliwość i chęć do życia. Osoby będące na zachodniej diecie stają się bardziej leniwe! Panuje przekonanie, że osoby z nadwagą są leniwe i brak im dyscypliny. Jednak to wysoce przetworzone pożywienie powoduje uczucie zmęczenia, co oznacza w perspektywie brak aktywności i dodatkowe kilogramy. Z czasem powstaje otyłość, która pogłębia uczucie zmęczenia. Lenistwo okazuje się skutkiem, a nie przyczyną!
Osoby otyłe zaczynają winić swoje geny i w efekcie przestają podejmować działania w kierunku zmian lub podejmują niewłaściwe kroki. Po każdej nieudanej próbie utwierdzają się tylko w przekonaniu, że to z nimi coś jest nie tak. To
nieprawda! Każdego stać na zmianę, czasami potrzeba tylko więcej wiedzy i pomocy doświadczonych osób.
Pisząc o wysoce przetworzonej żywności, nie sposób pominąć znajdujących się w niej związków działających prozapalnie na organizm. Badania nie pozostawiają złudzeń. Ochotnicy będący na „czystej diecie” pozbawionej wysoce przetworzonych produktów w ciągu siedmiu dni poprawili wyniki krwi. Obniżyli poziom „złego” cholesterolu o 18% oraz obniżyli poziom białych krwinek (podnoszący się przy chorobach i stanach zapalnych organizmu) o 11%. Dodatkowo schudli średnio o 0,6 kg i stracili 1,5 cm obwodu w pasie w porównaniu z grupą odżywiającą się dalej tak zwaną zachodnią dietą. Jednak po powrocie do poprzedniego modelu odżywiania wyniki momentalnie się pogorszyły. O bardziej wyrazisty dowód chyba byłoby ciężko.
Jednym z takich związków w przetworzonej żywności są tłuszcze typu trans (na ich temat powstało wiele prac badawczych). Warto wspomnieć, że w krajach skandynawskich są one zakazane. W Polsce producenci zobowiązani są do zamieszczania informacji o zawartości tłuszczów trans w produkcie. Amerykanie masowo pozbywają się żywności zawierającej ten rodzaj tłuszczów.
Jesteście ciekawi dlaczego? W naturze występują głównie tłuszcze w konfiguracji cis. Wbudowane są one w błony komórkowe tworzące nasze ciała. Natomiast w trakcie procesu obróbki chemicznej i termicznej tłuszcze cis przekształcają się w szkodliwe dla nas izomery typu trans. Innymi słowy, tłuszcze nienasycone zmieniają niekorzystnie swoją budowę chemiczną. Organizm nie zauważa tak niewielkich zmian i dalej wykorzystuje te zmienione cząsteczki, aby nas budować. Cząsteczki typu trans mają inne właściwości: na przykład inną temperaturę
topnienia i ograniczoną rotację. A to z kolei powoduje zmiany w błonach naszych komórek. Stają się one mniej elastyczne, mniej sprężyste. Nasila się stres oksydacyjny. Zaogniają się stany zapalne.

Do czego prowadzi zajadanie się produktami je zawierającymi?

Najgroźniejsze jest ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych. Może też prowadzić do miażdżycy i dalej do ataków serca czy udaru. W tej kwestii nie ma wątpliwości. Jednak najnowsze badania pokazują, że dieta zasobna w kwasy tłuszczowe trans może uszkadzać mózg i powodować problemy z pamięcią! Z wiekiem pogarsza się sprawność procesów pamięciowych, jednak wysoce przetworzona żywność jedzona od najmłodszych lat powoduje też obniżenie
ilorazu inteligencji! W okresie dojrzewania mózgu oraz rozwoju inteligencji warto jest dostarczyć wraz z dietą wszystkie niezbędne składniki odżywcze, witaminy i związki mineralne. Przekłada się to realnie na poziom inteligencji w wieku późniejszym. Dzieci karmione zachodnią dietą od trzeciego roku życia miały niższe wyniki w teście na inteligencję w wieku lat ośmiu. Natomiast dzieci, które spożywały dużo warzyw, owoców oraz mało przetworzonej żywności, miały wyższe wyniki w teście w porównaniu z grupą „tradycyjną”.

 

Więcej na ten temat znajdziesz w książce Mikołaja Choroszyńskiego “Dieta MIND. Sposób na długie życie”.

Mikołaj Choroszyński

absolwent Szkoły Głównej Turystyki i Rekreacji oraz Uniwersytetu SWPS, pasjonat zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej. Wie doskonale, że nawet najlepiej przygotowana dieta jest nie do przyjęcia, jeżeli jest niesmaczna! Posiada doświadczenie jako dietetyk oraz psychodietetyk z wieloletnią praktyką w branży żywieniowej. Jest właścicielem poradni dietetycznej Bdieta (www.bdieta.pl). Jedyny w Polsce gastrocoach, dietetyk do zadań specjalnych!

Brak komentarzy

Napisz komentarz