porady

One mogą powodować raka! Produkty i składniki pronowotworowe

Mięso, związki azotu oraz wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA)

W raporcie opublikowanym w 2015 roku przez Światową Organizację Zdrowia czerwone mięso znalazło się w grupie produktów potencjalnie wpływających na zwiększenie ryzyka zachorowania na raka. Produkty z niego wytworzone, czyli kiełbasy, wędliny i inne peklowane produkty, są bezpośrednio powiązane ze zwiększeniem zachorowalności na nowotwory przewodu pokarmowego. Ponieważ jest to całkiem świeże zalecenie i wciąż wywołujące wiele emocji, ponownie przypominamy: WHO zaznacza, że codzienne spożycie 50 g przetworzonego czerwonego mięsa wiąże się ze wzrostem ryzyka zachorowania na raka jelita grubego o 18%. Ma ono także możliwy wpływ na pojawienie się guzów żołądka oraz przełyku. Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) dostają się do naszego organizmu ze środowiska, np. z dymem papierosowym, z warzywami, na których osadziły się
zanieczyszczenia powietrza, lub z rybami pochodzącymi z zanieczyszczonej wody. Największe ilości WWA, które dostarczamy z żywnością, powstają jednak w trakcie procesów przetwarzania jedzenia: grillowania, wędzenia, smażenia oraz pieczenia. Wykazują one silne właściwości genotoksyczne, mutagenne oraz kancerogenne. Im wyższa temperatura działania przetwórczego oraz dłuższy jego czas, tym więcej szkodliwych związków zawierać będzie produkt spożywczy. Najlepiej więc minimalizować ilość WWA w naszej diecie, zmniejszając spożycie produktów wędzonych czy grillowanych, zwłaszcza w tradycyjny sposób na rozżarzonych węglach. Azotany i azotyny są pochodnymi kwasu azotowego. W organizmie przekształcane są w niebezpieczne nitrozoaminy, odpowiedzialne za powstawanie zmian nowotworowych. Razem z żywnością dostarczamy je do organizmu dwojako: w większych ilościach z przetworami mięsnymi, które aby zachować swój różowy kolor i zapobiec rozwojowi drobnoustrojów, zostały poddane procesowi peklowania, oraz w mniejszych ilościach z warzywami i owocami, które kumulują je ze środowiska i nawozów sztucznych stosowanych przemysłowo w rolnictwie (w szczególności nowalijki). W związku z tym w kontekście zapobiegania nowotworom wskazane jest unikanie przetworów mięsnych.

Alkohol

Badania epidemiologiczne i eksperymentalne są jednoznaczne – spożywanie alkoholu zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych. Im więcej etanolu ktoś spożywa, tym większe jest prawdopodobieństwo zachorowania. Nie została jednak ustalona bezpieczna dla człowieka ilość, po którą mógłby bezkarnie sięgać. W niektórych publikacjach już 1–2 drinki (100 ml wina, 250 ml piwa, 30 ml whisky lub wódki) dziennie podnoszą prawdopodobieństwo wystąpienia raka piersi (o 7–11%), jelita grubego (8%) czy nowotworu wątroby. Alkohol nie zwiększa bezpośrednio ryzyka nowotworu trzustki, ale jest główną przyczyną powstania zapalenia tego narządu, a u 10–20% wraz z zapaleniem pojawia się guz. Najbardziej niebezpieczne wydaje się picie alkoholu połączone z paleniem papierosów. Metabolitem etanolu w organizmie jest między innymi aldehyd octowy, uszkadzający DNA komórek. Osoby palące papierosy i pijące alkohol mają bardzo wysokie stężenie tego związku w ślinie, co według badania prowadzonego w Hiszpanii może zwiększać ryzyko nowotworu przełyku nawet o 100%.

Sól

Nadmiar soli w diecie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka zachorowania na raka żołądka. Związek ten uszkadza błonę śluzową i powoduje stany zapalne. Stanowisko to podziela zarówno Światowa Organizacja Zdrowia, Organizacja do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Światowa Fundacja Badań nad Rakiem (WCRT), jak i Amerykański Instytut Badań Nad Rakiem (AICR). Eksperci są zgodni, że nadmierna ilość soli w diecie może nasilać kancerogenne działanie zakażenia bakterią Helicobacter pylori. Poza ograniczeniem dosalania potraw pamiętać należy, że bardzo duże ilości soli dostarcza do organizmu spożywanie popularnych produktów spożywczych: marynat, kiszonek, wędlin i innych wędzonych produktów, śledzi, chipsów, serów, pieczywa, kostek rosołowych czy przypraw typu vegeta. Najlepiej w związku z tym unikać mocno przetworzonej żywności, a potrawy dosalać nie w trakcie przygotowania, tylko w razie konieczności już na talerzu (a najlepiej wcale).

Mykotoksyny

Związki produkowane przez pleśnie są odpowiedzialne za powstawanie między innymi nowotworów wątroby. Nie występują one naturalnie w żywości w szkodliwych ilościach, ale pojawiają się w niej w związku z nieprawidłowymi metodami zbioru i przechowywania produktów. Duże ich ilości można znaleźć w pochodzących z niesprawdzonych źródeł, sprzedawanych bez oryginalnych opakowań suszonych owocach, fistaszkach, zbożach, przyprawach. Aby unikać spożywania tych związków, kupuj powyższe produkty jedynie z pewnych źródeł i odpowiednio je przechowuj. Pamiętaj, że pleśń nie zawsze jest widoczna i
szkodliwe są także te produkty, z powierzchni których została usunięta (o czym nie będziesz przecież poinformowany podczas zakupów).

Chemiczne dodatki do żywności

Każdy barwnik, konserwant, emulgator ma określone przez prawo ADI (dopuszczalne dzienne spożycie), czyli ilość, która może być dodawana do żywności. Produkty używane w przemyśle spożywczym nie powinny więc powodować nowotworów. Niezależnie od tego, czy jest to związek mający udowodnione szkodliwe działanie na organizm czy też nie i czy jego dopuszczalna dawka jest mniejsza czy większa, zalecane jest unikanie wysoko przetworzonej żywności – nawet jeśli nie z powodu samych dodatków, to dlatego że zwiększa ona ryzyko pojawienia się otyłości, zawiera dużo cukru i soli – które wpływają niekorzystnie na stan zdrowia, a w dłuższej perspektywie także na zachorowalność na nowotwory.

Gorąca kawa

Kawa kiedyś uważana była za substancję zwiększającą ryzyko pojawienia się nowotworu, w ostatnich latach wyniki badań pokazały, że wcale tak nie jest. W 2016 roku Międzynarodowa Agencja do Badań nad Rakiem po przeanalizowaniu wszystkich przeprowadzonych doświadczeń oświadczyła, że brak jest badań jednoznacznie podkreślających związek pomiędzy piciem kawy a występowaniem nowotworów. Jednak picie gorących napojów, takie jak kawa czy yerba mate, może powodować powstawanie zmian w przełyku. Naukowcy odradzają picie napojów o temperaturze powyżej 65 stopni Celsjusza, nie podają jednak ich ilości czy częstotliwości, przy której ich spożywanie może powodować te modyfikacje. Warto natomiast wspomnieć, że umiarkowane spożycie (3–5 filiżanek dziennie) pozytywnie wpływa na funkcjonowanie organizmu i może być składnikiem codziennej zdrowej diety.

Fragment pochodzi z książki „Nie daj się rakowi. Wsparcie żywieniowe w chorobie nowotworowej”.

Katarzyna Turek

Absolwentka kierunku technologia żywności i żywienie człowieka, w specjalności żywienie człowieka z dietetyką, Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Autorka książek "Nie daj się rakowi! Wsparcie żywieniowe w chorobie nowotworowej" oraz "Nie daj się alergii! Dieta w alergiach i nietolerancjach pokarmowych".

Aktualnie w trakcie realizacji pracy doktorskiej. Właścicielka poradni DietExpert oraz dietetycznej poradni internetowej o tej samej nazwie. Na co dzień pracuje z w przychodniach specjalistycznych i gabinetach na terenie Katowic, Krakowa, Częstochowy i Chorzowa. Współpracuje z internistami, gastroenterologami, chirurgami, dermatologami oraz alergologami, wspierając żywieniowo dorosłych i młodszych pacjentów.

Uczestniczka wielu szkoleń oraz konferencji specjalistycznych z zakresu dietetyki i medycyny. Członek Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Pacjentów Bariatrycznych. Specjalizuje się w dietach eliminacyjnych u pacjentów z alergiami, a także przy dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego. Wspiera pacjentów onkologicznych, pomagając im zniwelować przykre skutki uboczne choroby lub zastosowanego leczenia, pracuje z pacjentami poddającymi się chirurgicznemu leczeniu otyłości przed i po zabiegu.

Prowadzi prelekcje oraz szkolenia dla personelu medycznego i dla zainteresowanych zmianą diety na zdrowszą. Edukatorka żywieniowa dzieci i młodzieży.

Prywatnie lubi opracowywać nowe przepisy, przeglądać setki swoich książek kucharskich, wędrować po górach, czytać na tarasie dobrą powieść lub reportaż. Na co dzień sama zmaga się z chorobą Hashimoto i jest alergiczką, więc wie z czym muszą mierzyć się pacjenci będący na diecie eliminacyjnej.

1 komentarz

Zostaw komentarz