blogi Magdalena

Z tymi radami nie dasz się wiosennemu przesileniu!

Zima to pora roku, która chyba każdemu z nas najbardziej się dłuży. Pod koniec zimy często jesteśmy zmęczeni i pozbawieni energii. Brakuje nam światła słonecznego, jesteśmy senni i nierzadko rozdrażnienia. Jest to tzw. przesilenie wiosenne.

Przesilenie wiosenne nie jest jednostką chorobową, tylko zbiorem objawów nasilających się wraz ze zmianą, jaką jest przejście z okresu jesienno-zimowego do wiosenno-letniego.

Przesileniu wiosennemu towarzyszy gorsze samopoczucie, spadek kondycji, ból głowy, senność, trudności z koncentracją oraz wcześniej już wspominane rozdrażnienie i brak energii. Podczas przesilenia wiosennego zwiększa się liczba zachorować na grypę, ponieważ jesteśmy bardziej podatni na infekcje bakteryjne i wirusowe.

Przesilenie wiosenne ma oczywiście swoje przyczyny. Zimą spożywamy mniej świeżych warzyw i owoców, a co za tym idzie nasza dieta jest uboga w witaminy. Często zdrowe produkty zastępujemy zimą kalorycznymi, przetworzonymi przekąskami, które dodatkowo osłabiają nasz organizm i źle działają na ogólną kondycję. Również aktywność fizyczna jest często odstawiana na bok. Wiosną czy latem chętniej wychodzimy na spacery, na rower czy pobiegać. Kolejna przyczyna przesilenia wiosennego to niedobór światła słonecznego, który pogarsza samopoczucie w wyniku niedoboru serotoniny oraz częste zmiany zmiany temperatur i ciśnienia atmosferycznego.

Przesilenie wiosenne jest dużym wyzwaniem dla naszego przyzwyczajonego do zimy organizmu. Pierwsze wiosenne dni zachęcają nas do większej aktywności, do częstszego przebywania na świeżym powietrzu, do uprawiania sportów i stawiania sobie nowych celów. Tego, zmęczony zimą organizm może nie wytrzymać. Nasza odporność psychiczna i fizyczna jest osłabiona i aby dobrze rozpocząć wiosnę najpierw musimy ją wzmocnić.

Mam dla Was kilka sposobów, jak skutecznie można poradzić sobie z przesileniem wiosennym:

1) regularny sen – zadbajmy o odpowiednią ilość snu, jest to około 8 godzin – to czas potrzebny naszemu organizmowi do regeneracji sił. Prawidłowy i regularny wypoczynek potrafi znacznie poprawić samopoczucie w ciągu dnia. Łatwiej będzie nam zasypiać, kiedy ostatni posiłek zjemy ok. 2-3 godziny przed snem, przewietrzymy sypialnię i nie będziemy pili na noc napojów pobudzających (kawa, czarna herbata).

2) poranna gimnastyka – przed wyjściem do pracy warto wykonać kilka ćwiczeń rozciągających. Takie niepozorne, krótkie ćwiczenia wykonywane codziennie naprawdę potrafią dodać nam energii na cały dzień i dotlenić organizm. W internecie znajdziemy mnóstwo 5-minutowych propozycji porannych ćwiczeń.

3) zdrowe i pożywne śniadanie –  pewnie każdy słyszał stwierdzenie, że śniadanie jest podstawą każdego dnia. Dzięki niemu dostarczamy naszemu organizmowi energii do działania. Śniadanie powinno być zbilansowane i pożywne; jedna w moich ulubionych propozycji to kanapki z pieczywa pełnoziarnistego z awokado, jajkiem sadzonym i warzywami. Pamiętajmy, żeby nie wychodzić z domu bez śniadania.

4) aktywność fizyczna – uprawianie sportu powoduje, że nasz organizm zaczyna uwalniać hormony szczęścia, które poprawiają nasz nastrój. Zapiszmy się na siłownię lub basen, wyciągnijmy z garażu rower albo po prostu wychodźmy z psem na długie spacery.

5) unikanie stresu – w jednym z wcześniejszych wpisów wyjaśniłam, jak negatywny wpływ na nasz organizm na stres oraz jak z nim walczyć. Przesilenie wiosenne powoduje, że jesteśmy jeszcze bardziej narażeni na stres, dlatego w czasie zmiany pór roku lepiej unikać stresujących sytuacji i nauczyć się metod opanowywania stresu.

Mam nadzieję, że przesilenie wiosennie okaże się dla Was łaskawe, a dzięki poleconym przeze mnie sposobom uda się Wam jeszcze lepiej zapanować nad tym nieprzyjemnym okresem przejściowym. Pamiętajcie również, że zbyt długo utrzymujące się objawy przesilenia wiosennego powinno się koniecznie skonsultować z lekarzem.

 

Do następnego wpisu!

Magdalena

Moją pasją jest zdrowy styl życia, gotowanie, moda i uroda. Dzięki mojemu instablogowi udało mi się wszystko połączyć i stworzyć lifestylowe konto, którego prowadzenie sprawia mi ogromną przyjemność. Zależy mi na tym, żeby jak najwięcej osób przekonało się, że zdrowe i dietetyczne odpowiedniki dań mogą być smaczniejsze od tradycyjnych. Chciałabym przełamać stereotyp mówiący o tym, że dieta to listek sałaty na talerzu i mdłe dania bez smaku.

Skomentuj

Zostaw komentarz