blogi Wuvixa zioła

Kwiat lipy i melisa – domowa apteczka ziołowa

W domowej apteczce ziołowej musi się znaleźć coś nie tylko na żołądek, ale także na stres oraz przeziębienie, które trzeba zdusić w zarodku, by nie rozprzestrzeniło się na innych członków rodziny. Jeśli mamy już a domu miód, te dwie kolejne rośliny pomogą w nawet najbardziej kryzysowych sytuacjach.



LIPA

Przeziębienie, grypa, zapalenie gardła, kaszel, oskrzela, gorączka, stan podgorączkowy – można wymieniać dalej, albo po prostu zapamiętać, że z naparem z lipy żadne choróbsko nam nie straszne.

W przypadku lipy lecznicze działanie ma jej kwiatostan. Bogata w kwas askorbinowy, witaminę PP, garbniki działa przeciwgorączkowo i napotnie, a także wykrztuśnie. Pomoże, jeśli mamy kłopoty ze snem (napar wlewa się do wanny z wodą), uspokoi, rozluźni, wspomoże regenerację po nadmiernym wysiłku umysłowym. Można nią płukać gardło, jeśli boli, pomoże w trawieniu, a także w pozbywaniu się z organizmu zalegających resztek pokarmu.

Ma delikatny smak i jest doskonała w połączeniu z miodem lub syropem z malin. Ukoi przy przewlekłym stresie i nerwowości. Jeśli cierpimy na nadmiar śluzu w organizmie lipa również pomoże się z nim uporać. Zewnętrznie pomoże na spuchnięte powieki, stany zapalne spojówek, podkrążone oczy i inne problemy skórne – wystarczy robić okłady z naparu lub ostudzonych torebek po ziołach czy też herbacie z lipy.

Osoby mające kłopoty z nerkami nie powinny jej nadużywać, ponieważ działa moczopędnie. Nadużywanie picia naparu z lipy może powodować kłopoty z układem nerwowym, dlatego świeżo przygotowanego naparu nie powinniśmy pić częściej, niż 3 razy na dobę. Jak większość ziół, lipa również musi naciągnąć. 2 łyżeczki suszu najlepiej zalać 200 ml wrzącej wody, przykryć i odstawić na kwadrans. Nie zaleca się stosować lipy u osób z chorobami serca.



MELISA

Nie da się zliczyć, ile rozchwianych nerwów, nieprzespanych nocy i złamanych serc uleczyła melisa. To niepozorne zielsko pełne jest olejków eterycznych, które zbawiennie wpływają na ludzki organizm. Melisa w domu to jak zabezpieczenie przed naciągającą burzą – nawet ziołowe niedowiarki mogą poczuć jej dobroczynne działanie już po pierwszym łyku dobrze przyrządzonego naparu.

Bez względu na powód silnego stresu i zdenerwowania, melisa zadziała rozluźniająco i rozkurczowo. Niemal terapeutyczne działanie melisy ma dodatkowy profit w postaci zmniejszenia ryzyka zachorowania na miażdżycę, cukrzycę i choroby neurologiczne.

Jak się okazało, osoby pijące melisę regularnie, rzadziej cierpią z powodu opryszczki, a ci, u których wirus jest aktywny, szybciej mogą się uporać, jeśli przekonają się do tego „cytrynowego ziela”.

Oprócz najpopularniejszego działania uspokajającego, melisa pomoże również przy mdłościach, wpłynie pozytywnie na proces trawienia, a jeśli cierpi się na IBS (zespół jelita drażliwego) to powinna ona na stałe wpisać się w codzienne rytuały – uspokoi rozdrażnione jelita i żołądek. Poleca się ją także przy migrenach i osobom mającym problemy poznawcze.

Jedynym znanym na ten moment powodem, aby z melisy zrezygnować, jest uczulenie na nią, co zdarza się niezwykle rzadko. Nie ma innych przeciwwskazań, jeśli jest się ogólnie zdrowym człowiekiem, jednak nie zaleca się pić jej częściej, niż trzy razy dziennie. Warto także skonsultować się z lekarzem, jeśli w planach jest zabieg – melisa może wejść w interakcje z lekami stosowanymi przed, w czasie i po operacji.

Kojące właściwości tego zioła znajdują się w jego liściach. Można ją parzyć świeżą i suszoną. Łyżeczka melisy zalana wrzątkiem i odstawiona na 20 minut do naciągnięcia to najlepszy sposób na wyciągnięcie z tej rośliny jej najlepszych właściwości.

wuvixa

Jestem krytykiem i dziennikarzem z wykształcenia, z zawodu redaktorem, copywriterem z zamiłowania do słów. Wolne chwile spędzam w kuchni, social mediach i... w terenie. Jeśli nie siedzę przy komputerze, a w domu nie unosi się zapach świeżej zupy i pieczonego kurczaka, z pewnością można znaleźć mnie w lesie przykrytą warstwą liści, bo pasjonuje mnie birdwatching i fotografia przyrodnicza.

Skomentuj

Zostaw komentarz