fbpx
mity żywieniowe_baner
Wiadomości

Krwawy owoc, czyli 4 powody, dla których niechętnie sięgniesz po awokado przy następnych zakupach



Przy okazji artykułu o Klimatarianizmie wspomnieliśmy, że spożywanie drogocennego i bogatego w składniki odżywcze awokado ma też swoją mroczną stronę. Trzeba się naprawdę porządnie zastanowić, czy korzyści płynące ze spożywania tej smaczliwki (a są one niepodważalne) przewyższają konsekwencje, jakie ludzie i środowisko ponoszą, by na naszym stole królowało niezwykle modne awokado.

  1. Krwawy diament Meksyku

To tylko jedno z określeń, jakie nadano awokado. Ogromna popularność, jaką cieszy się na zachodzie ta roślina, a także całkiem wysoka cena, za którą jest nam sprzedawana spowodowała, że awokadowy biznes okazał się niezwykle lukratywny. W meksykańskim regionie Michoacan awokado stanowi 90 procent przychodu. Meksyk jest największym producentem i eksporterem tego owocu. W Michoacan ludzie wolą uprawiać awokado niż sprzedawać narkotyki (!) i właśnie dlatego należy mieć świadomość, że istnieje coś takiego, jak…

  1. Mafia awokadowa

Kartele narkotykowe przerzucające się na biznes roślinny – musi im się to naprawdę opłacać. Okazuje się, że awokado przynosi większe dochody od marihuany. Gdzie kartele, tam mafia, a gdzie mafia tam, delikatnie rzecz ujmując, wysokie podatki. Lokalne grupy przestępcze nakładają wysokie „opłaty podatkowe” na rolników i wszystkich innych zaangażowanych w dostarczenie nam tego zielonego owocu (pakowaczy, transport), pilnują porządku i srogo karzą za nieposłuszeństwo (łapówki, porwania, zabójstwa). Rolnicy pod presją chwytają się, czego mogą, a że uprawa awokado jest niezwykle nieekologiczna i wymaga hektolitrów wody oraz hektarów powierzchni, mając nad sobą gorący oddech mafiozów wylesienia i osuszanie lokalnych wód są na porządku dziennym.

  1. Nieekologiczna i nieetyczna uprawa

Do wyprodukowania 1 kg awokado potrzeba od ok. 250 do 600 litrów wody. Do wyeliminowania szkodników stosuje się groźne i szkodliwe pestycydy. Masowo wycina się lasy sosnowe (mowa o setkach tysięcy hektatów!). Awokado należy przechowywać w odpowiedniej temperaturze i w specjalnym opakowaniu, a następnie czeka je kosztowna wysyłka za granicę – absurdalnie wysoki ślad węglowy.



  1. Katastrofa ekologiczna / deforestacja

Deforestacja to proces zmniejszania udziału terenów leśnych w ogólnej powierzchni danego obszaru, zazwyczaj wskutek np. nadmiernego wykorzystania gospodarczego lasów. Powoduje susze, powodzie, lawiny. Katastrofa, póki co, na skalę lokalną, ale wszystko zawsze zaczyna się od jednego zaburzenia – potem następuje fala nieszczęść. Uprawa awokado dewastuje środowisko naturalne, znikające tereny zielone to znikająca bioróżnorodność. Pod uprawę awokado niszczone są lasy, w których zimują motyle – gatunek zwany monarchami jest powoli wytępiany, bo sady, w których rośnie awokado, nie nadają się do życia dla tych owadów.

Co możemy zrobić

Nie musimy całkiem stawiać krzyżyka na awokado. Warto je przede wszystkim ograniczyć, ale jeśli nam służy i jest dla nas niezbędne w naszej diecie wybierajmy mądrze i zamiast awokado importowanego z Ameryki Południowej wybierajmy te produkowane bliżej, np. z Hiszpanii, Turcji. Zawsze powinno być oznaczone „Fair Trade”. Kupując owoc z terenu Unii Europejskiej dodatkowo mamy pewność, że nie zostały zastosowane żadne nielegalne pestycydy, a i warunki pracy zbieraczy owoców były w porządku – unia ma w tym zakresie surowe przepisy.



Victoria Kozaczkiewicz

Jestem krytykiem i dziennikarzem z wykształcenia, z zawodu redaktorem, copywriterem z zamiłowania do słów. Wolne chwile spędzam w kuchni, social mediach i... w terenie. Jeśli nie siedzę przy komputerze, a w domu nie unosi się zapach świeżej zupy i pieczonego kurczaka, z pewnością można znaleźć mnie w lesie przykrytą warstwą liści, bo pasjonuje mnie birdwatching i fotografia przyrodnicza.

Skomentuj

Zostaw komentarz