fbpx
mity żywieniowe_baner
wychowanie

Kiedy zacząć z dzieckiem rozmawiać o seksie?

Seks, płciowość, penis, wagina, masturbacja, miesiączka – to tylko kilka z terminów, które z trudem przechodzić przez gardło przeciętnego rodzica. Zwykle wydaje się, że na takie rozmowy jest stanowczo za wcześnie, w końcu to dopiero dziecko, nastolatek…ups… i nagle okazuje się, że jest już za późno.



Penis, nos, wagina, oko, ucho

Czy na rozmowę o płciowości może być za wcześnie? Otóż nie! Dla dziecka jego/jej organy rozrodcze są tak samo interesujące jak nos, ręka czy paznokcie. To my – dorośli – poprzez świadomość ich seksualnego charakteru tabuizujemy te obszary. To my się wstydzimy, nie one.

Jak swobodniej rozmawiać o płciowości? Warto od początku używać adekwatnej terminologii: nie siusiak, ptaszek, dzyndzelek, ani pipcia, myszka, cipcia – tylko penis i wagina. Z początku może to wydawać się trudne, ale naprawdę jest możliwe (w razie obaw zalecam trening przed lustrem;). Dzięki temu, gdy dziecko zada pytanie, nie tylko o to co ma między nogami, ale do czego ta cześć ciała może być używana będzie nam znacznie łatwiej. A i dziecko otrzyma od razu adekwatny zestaw słów i poczucie, że nie stanowią one tabu.

Seks, masturbacja, wzwód

Kiedy dziecko powinno dowiedzieć się, skąd się biorą dzieci? Na pewno od razu gdy zapyta, a najlepiej wcześniej. Dlaczego? Bo jest w naturalny sposób ciekawe i ma prawo do rzetelnej informacji o tak ważnej sferze życia. Dlaczego jeszcze? Bo jeśli nie my, to ktoś inny je o tym poinformuje. Rówieśnicy, Internet, filmy porno – czy nie lepiej, by od razu budowało adekwatny i zdrowy obraz seksualności zamiast opierać się na zniekształconych i nieprawdziwych informacjach? Nie ma co też co liczyć w tej kwestii na szkołę – w bardzo niewielu przypadkach uzyskana na biologii czy WDŻ wiedza w spełni zaspokaja potrzeby informacyjne dziecka, a poza tym zwykle pojawia się w programie zdecydowanie zbyt późno.



Czy możemy wiedzą o płciowości i seksualności zrobić dziecku krzywdę?

Przeciwnie, rzetelne i pozbawione tabu informacje zaspokajają ciekawość dziecka, pozwalają mu swobodnie czuć się ze swoją płciowością, oraz stanowią profilaktykę dla pozyskiwania wiedzy o seksualności z mało rzetelnych źródeł. Badania pokazują, że rzetelna wiedza o kwestiach seksualnych opóźnia wiek inicjacji, sprzyja profilaktyce przedwczesnych ciąż i chorób przenoszonych drogą płciową.

Dajmy sobie prawo do wstydu, ale starajmy się go przezwyciężać

To oczywiste, że rozmowy o płciowości, seksie, czy dojrzewaniu wywołują emocje. Zrozumiałe, że rodzic może czuć się skrepowany poruszając je z dzieckiem. Bardzo pomocne jest przećwiczenie takiej rozmowy z drugim rodzicem, osobą znajomą, lub w gabinecie psychologa – wtedy okaże się, że nie jest to wcale tak trudne.

Pamiętajmy, że to, w jaki sposób będziemy mówić naszym dzieciom o seksualności może w znacznym stopniu ukształtować ich stosunek do tej sfery zżycia. I co ważne, pamiętajmy – nie mówienie o niej też jest formą komunikatu…

Ewa Kruchowska

psycholożka dzieci i młodzieży, psychoterapeutka w trakcie czteroletniego szkolenia w nurcie CBT, trenerka kompetencji miękkich w tym Kreatywności i Kreatywnego Rozwiązywania Problemów, certyfikowana trenerka WenDo - samoobrony i asertywności dla kobiet i dziewczynek, wykładowczyni. Właścicielka i psycholożka Gabinetu Pomocy Psychologicznej i Rozwoju Osobistego „Do siebie” w Nowym Targu www.ewakruchowska.pl. Członkini Zespołu Interdyscyplinarnego ds. Przemocy. Pracuje w Punkcie Informacji i Wsparcia dla Osób Uwikłanych w Przemoc w Nowym Targu, w Gminnym Punkcie Konsultacyjnym ds. Profilaktyki, Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Narkomanii oraz jako wykładowczyni w Państwowej Podhalańskiej Wyższej Szkole Zawodowej. Współautorka czterech monografii naukowych. Specjalistka Zdrowego Zdrowia

Skomentuj

Zostaw komentarz